Bieżnia, siła i sauna

by Gosia
0 comment

I kolejny dzień obozu powoli dobiega końca. Zaczęliśmy od dynamicznego rozruchu na mrozie, a po śniadaniu przenieślismy sie na stadionową bieżnię gdzie po 3-kilometrowym rozbieraniu i rozgrzewce, moja grupa miała za zadanie pobiec 5x1km w tempie na polmaraton, a Piotrka- więcej 🙂 po 5 dniach biegania moje tempo na polmaraton nie poraża, ale cos tam wyszło. Tętno oczywiście w kosmos wysokie, zmęczenie nie pozwala na więcej.
W trakcie wyrabiania kilometrow na bieżni byliśmy filmowani, zeby potem omówić nasze błędy w układzie ciała, pracy rąk i przy wybiciu (lub jego braku)
A, no i tak wygląda dzisiejsze załamanie pogody:

IMG_5122.JPG

Po obiedzie zaliczylismy ponad godzinkę treningu siłowego posladków(bo biegac trzeba z ..py) i brzucha co było chyba gwoździem do zmęczeniowej trumny. Teraz leżakowanie i studiowanie mapy prEd jutrzejszą wycieczką biegową. Ma być ostro… pod górę. I znowu trzeba spakować plecak, uzupełnić zapas batonów muesli, zabezpieczyć suche koszulki i bufy na przebranie i napełnić buklak wodą. Wybiegamy przed dziewiątą.
Ale jeszcze dzis przed nami rozciąganie i mam nadzieje- partyjka gry. Tak nam miło płynie czas 🙂

IMG_5123.JPG

Powiązane posty

Leave a Comment

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.