Brak słów! 20 km do Czarnego Stawu

by Gosia
0 comment

Chyba najstarsi górale nie pamietają takiej pogody przez cały tydzien! Wlasnie wróciliśmy z ostatniej wycieczki biegowej. Moja grupa czarnym szlakiem a Piotrek – zielonym, przez Gęsią Szyję.

IMG_5218.JPG

IMG_5214.JPG

IMG_5217-0.JPG
Spotkaliśmy sie z Murowancu, skad ja juz zdazylam obrócić nad Czarny Staw i z Piotrkiem pobiegłam jeszcze raz. Warto było! Śnieg, słońce i góry… Zapieralo dech w piersiach.

IMG_5143.JPG

IMG_5220.JPG

IMG_5183-0.JPG
Powrót przez Buczań dostarczył nam kolejną porcję zwrotnych widoków, ktore uskrzydlaly do dalszego biegu granią. Moj lęk wysokości jakos sie nie zmaterializował.

IMG_5219.JPG

IMG_5162.JPG

IMG_5206.JPG
Nogi juz bolą bardzo, ale docisnelam kilkaset metrów za domem zeby dobić do 20kilometrow. I łącznie prawie 1000metrow przewyzszenia. Teraz umierając z głodu czekamy na obiadokolację którą zmieciemy chyba jak nigdy dotąd, wszak grupa ultrasow poleciała jeszcze na Kasprowy.
I czas na stretching a potem pożegnalna impreza – zamierzam zaszaleć i wypić ze dwa kieliszki wina 🙂

IMG_5230.JPG

IMG_5224.JPG

IMG_5231.JPG

IMG_5225.JPG

IMG_5228.JPG

Powiązane posty

Leave a Comment

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.