Była i deska!

by Gosia
0 comment

… Chociaż mało, bo wiało i Kasprowy zamknięty. Zjechalam wiec symbolicznie 3 razy z Szymoszkowej, co mi zajęło 4 minuty na zjazd. No ale to nie 3 doliny 😉
IMG_5240.JPG
Poza tym zaliczylismy wreszcie Krupowki, zakupilismy oscypki i bundze na otarcie łez po tym jak wszyscy odjechali w siną dal. Na szczęście to początek, a nie koniec biegowej przygody.
Ostatniego wieczoru dostaliśmy świadectwa ukończenia obozu z ocenami! I wielka radość- awansowałam do średniej grupy 🙂
W sumie za mną 114km przebiegnięte (prawie 3400metrów w górę!), i ponad 14h rozciągania/rozruchów porannych/treningów siłowych i techniki.

Teraz pozostaje kontynuować rozciąganie, wzmocnić core, ćwiczyć pasmo, poprawić technikę, i spokojnie realizować plan od Trenerki. A tak bardziej krótkookresowo- odpocząć: jutro basen, pojutrze delikatne rozbieganie a w sobotę z ciekawości i dla towarzystwa- półmaraton wiązowski. Chyba połowa obozu biegnie 🙂 dziękuję za uwagę i do przeczytania przy okazji naszej następnej przygody!

IMG_5165.JPG

Powiązane posty

Leave a Comment

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.