dzień 10 – Łuki w Utah

by Gosia
4 komentarze

Byliśmy dzisiaj w naprawdę niesamowitym parku narodowym. Nazywa się Arches (Łuki). Jest w nim tylko jedna droga, długości ok 25 mil i kilka odbić w bok.
Cały park jest skalisty i bardzo kolorowy – kamień jest soczyście czerwony, miejscami butelkowo zielony a niebo intensywnie błękitne. Same skały tworzą niesamowite kształty – momentami wyglądaką jakby za chwilę miały runąć, jak na przykład balanced rock. Inne są w kształtach łuków, skąd park wziął swoją nazwę. Jeden z łuków zawalił się kilka lat temu.
Jest strasznie sucho i gorąco – przy wjeździe przypominają o konieczności posiadania galona wody na osobę. My na termometrze odnotowaliśmy 95F przy bezchmurnym niebie. W parku spotkaliśmy parę Polaków z Warszawy.
Zapraszam do podziwiania galerii na dole!

Opisuję to wszystko jadąc samochodem w kierunku Wielkiego Kanionu. Dzisiejszą noc spędzimy we Flagstaff, 100 mil o południowego punktu obserwacyjnego kanionu.
Słońce zaszło jakąś godzinę temu i na tle różowego nieba majaczy Monument Valley – popularna sceneria westernów. W radio leci Country. Tylko to dobrze odbiera, oprócz radia religijnego. Tym ostatnim nasz kraj i USA jak słychać się nie różnią.

Powiązane posty

4 komentarze

Sofka 04/09/2010 - 12:44

Podziwiam podziwiam!
Świetnie dobralas kolory ubrań do kolorow parku! 🙂

Reply
Beata 04/09/2010 - 21:50

Nie byłam z Wami dwa dni i jak zajrzałam zdziwiłam się, że tak daleko zajechaliście. Zazdroszczę widoków i dziękuje za to, że mogę przynajmniej cześć tego co Wy oglądać. ściskam .

Reply
wiciu185 05/09/2010 - 00:15

eee, tam z Warszawy, pewnie jakaś Turmoncka albo co…

&

Reply
Gosia 05/09/2010 - 07:03

@wiciu: tą Turmoncką chyba się zdemaskowałeś w końcu 😛

@Beata: bardzo nam miło 🙂

@Sofka: cieszę się, że profesjonalistka to doceniła 🙂

Reply

Leave a Comment

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.