Dzień 11 – Wielki Kanion Colorado

by Gosia
8 komentarzy

Wielki Kanion jest naprawdę wielki! Ogroooomny! Spędziliśmy kilka godzin spacerując po jego południowych krawędziach. Jest na ponad 1500 metrów głęboki, 445 kilometrów długi i miejscami nawet 29 kilometrów szeroki. Jest co oglądać a widoczność jest wyjątkowo dobra. Na samym dole, jak dobrze się wychylić, płynie rzeka Kolorado. Kanion (na górze) odwiedza rocznie blisko 5 milionów osób. Większość na południowej krawędzi (tam gdzie my).
Przez cały spacer byłam lekko przerażona – uaktywnił mi się lęk wysokości. Poza jednym tarasem widokowym nie ma żadnych barierek, na dole przepaść na ponad kilometr a niektórzy stoją trzymając się jakiegoś krzaka i pozują do zdjęć z trójką małych dzieci!

Można też pojechać do mniej uczęszczanej północnej części – to jedyne 340 km wycieczki) albo odbyć skywalk na specjalnym szklanym pomoście (http://www.grandcanyonskywalk.com/)- zaledwie 400 kilometrów jazdy od południowego centrum turystycznego. Ja się nie piszę.

Standardowo już, zdjęcia zamiast słów:

 

A jutro ruszamy do miasta rozpusty – pięciogwiazdkowy hotel zarezerwowany, trzymajcie kciuki za wysokie wygrane w kasynie.

PS. Piotrek każe mi napisać o Indianach, bo wczoraj zapomniałam. Wczoraj w drodze do Flagstaff przejeżdżaliśmy przez rezerwat indiański. Złapaliśmy indiańskie radio, w którym mówili po indiańsku. Ja nic nie zrozumiałam, ale Piotrek jest bardzo uzdolniony językowo i przetłumaczył dla mnie wiadomości: Sokole Oko zabił wielkiego bizona i zaprasza na imprezę do tipi nr 7 a czarownik prowadzi w tipi nr 2 bezpłatne pokazy magiczne.

PS2. Właśnie w wiadomościach obok informacji o trzęsieniu ziemi w Nowej Zelandii i powodzi w Australii pokazali materiał o nowej sukni Czarnej Madonny w Częstochowie, zrobionej ze skrzydła Tupolewa.

Powiązane posty

8 komentarzy

Ania 05/09/2010 - 13:24

AAAAAAAAAA jak cudnie… PS. widzę,że Piotruś, nie rozstaje się ze swoim nowym kapeluszem! 🙂 Pozdrawiam i życzę dużo wygranych w kasynie!!!

Reply
Avallash 05/09/2010 - 17:10

Musze powiedziec ze co aparat to aparat. JA bylem przy skywalk i robilem zdjecia ale nie widac tego tak jak na Waszych fotach. Swietne widoki! Az mi sie lza zakrecila w oku…

W jakim hotelu bedziecie? JA bylem w wiezy jetsonow:)

Teraz napisze cos tylko do Piotrka (Gosiu nie czytaj): na ulicy beda nagabywac ze za darmo podworza do klubu;) to nie jest zadna podpucha, sprawdzalem, oni zarabiaja na tipach i naprawde podwoza za darmo lincolnem i wpuszczaja poza kolejka!!! Tak wiec chlopie VEGAS BABY! 🙂 To tyle – Gosiu mozesz juz czytac – zycze Wam high stakes! I pamietajcie o starej dobrej strategii ten sam kolor i podwajamy 😉

Reply
Piotr 05/09/2010 - 17:43

Będziemy w Venetian.

A co jest w takich klubach? :))

Reply
Piotr 05/09/2010 - 17:44

Kapelusz po pierwsze jest super, po drugie nie mam niczego innego co by mnie chroniło przed sloncem, a temperatura dochodzi do 100 stopni F (gdzieniegdzie w Arizonie do 109F).

Reply
Beata 05/09/2010 - 18:55

Mam nadzieję, że jutro nie wciągnie Was kasyno i tez coś napiszecie:))

Reply
hajski 06/09/2010 - 05:56

Dziś pobiliśmy nasz rekord temperatury. Przy Hoover Dam było 107F czyli około 42 stopni Celsjusza.

Reply
Avallash 06/09/2010 - 14:42

Venetian – bardzo ladny:) Czyzby gondola tez byla grana?
Piotrze w takim klubie nie ma nic zlego, ot kilka tanczacych dziewek z roznych czesci europy wschodniej.

u was 107F a u nas 7C 😛

Reply
Sofka 06/09/2010 - 23:54

zdjęcia powalają! 🙂
Widzę że i Piotruś zrezygnował z neutralnych kolorów na rzecz podbicia kontrastu między sobą a tłem. Good choice!

Reply

Leave a Comment

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.