Dzień 3 – Lake Tahoe

by Gosia
5 komentarzy

Dzisiejszy dzień upłynął pod znakiem odkryć.
Po pierwsze, odkryliśmy że bardziej opłaca się kupić sałatkę niż zrobić sałatkę.
Po drugie, odkryliśmy, że nasz samochód dobrze współpracuje z benzyną i jedzie po tankowaniu.
Po trzecie odkryliśmy plażę dla psów.
A żeby to wszystko odkryć – najpierw znaleźliśmy jezioro. I to takie jezioro, że nie bylibyśmy go sobie w stanie wyobrazić! Wielkie, głębokie, otoczone górami. Lake Tahoe.
Standardowo zdjęcia raczej nie oddadzą pełni doznań wizualnych – mamy też sporo filmów w HD do obejrzenia po powrocie.
Jezioro ma 3 zasadnicze kolory – przezroczysto szarawo żółty przy brzegu, zielony w środku i intensywnie błękitny tam gdzie jest najgłębsze. I te kolory odcinają się od siebie jakby ktoś tam narysował kreskę. Wokół całego jeziora ciągną się bardzo wysokie i strome góry w stylu alpejskim, po plaży biegają wiewiórki a dookoła są inne małe jeziora w tej samej konwencji.
Jezioro tak nam się spodobało, że w zasadzie poza nim niczego dzisiaj nie oglądaliśmy (no może poza wyprawą do centrum handlowego po polar na jutrzejszą jazdę do Yellowstone).

Powiązane posty

5 komentarzy

dominik 28/08/2010 - 11:03

po pierwsze primo, niech Piotrek zrobi RSS do bloga.
po drugie primo, przydałaby się integracja z fb i przycisk “Lubię to!” 😉

Reply
wiciu185 28/08/2010 - 12:01

u mnie RSSy wydają sie być

&

Reply
wiciu185 28/08/2010 - 12:01

Obserwacja sałatkowa zaskakująca. Może sałatkę robią w Chinach?

&

Reply
dominik 28/08/2010 - 22:05

faktycznie są, nie zjechałem na dół strony.

Reply
Sofka 30/08/2010 - 12:03

Piękne te zdjęcia, co za klimat! 🙂

Reply

Leave a Comment

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.