Dzień 8 – zawsze jest czas na zakupy

by Gosia
2 komentarze

Dzisiaj dla odmiany niczego nie zwiedzaliśmy ani nigdzie się  nie przenosiliśmy. Ponieważ obudziliśmy się przed 11 plan wycieczki w Góry Skaliste upadł. A że Fort Collins bardzo nam się przy okazji wczorajszej wyprawy do centrum na kolację spodobał, przekonałam Piotrka żeby tu zostać na jeszcze jedną noc. A potem okazało się, że 50 mil stąd, w Denver, są outlety… i w ten sposób cały dzień spędziliśmy na zakupach.

W samym Denver podobno nic ciekawego nie ma. Tak przynajmniej powiedział nam William Sikorski ze sklepu z okularami przeciwsłonecznymi. Jego pradziadek przyjechał tu z Polski. Nie spotkałam ani Blake’a ani Alexis z Dynastii.

Za to Góry Skaliste zapowiadają się ciekawie – jadąc do sklepu mijaliśmy znak dla kierowców ciężarówek mówiący o tym, że od 1 września do 1 maja mają obowiązek wożenia łańcuchów. Po drodze były też specjalne punkty gdzie można zjechać i założyć łańcuchy. Mam nadzieję, że nie będzie padał śnieg, bo tu, godzinę drogi do parku jest 26C i piękne słońce i nie mam ochoty na szok termiczny.

Powiązane posty

2 komentarze

Avallash 03/09/2010 - 16:20

Widze ze teraz wasza trasa zaczela niebezpiecznie zmierzac na poludniowy zachod czyli wprost na miasto sexu i hazardu… nie, nie chodzi mi o Kolno tylko o Las VEGAS BABY!

Reply
Gosia 04/09/2010 - 09:19

Ech, przejrzałeś nas! A myślałam że jak takim łukiem tam będziemy jechać to się nikt nie zorientuje…
Do Kolna już nie jeździmy bo tam fotoradary czyhają.

Reply

Leave a Comment

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.