Eksplorując Deltę Dunaju

by hajski
0 comment

Dzis ciąg dalszy relaksu, opalania, podziwiania nenufarow, lilii, czapli i kormoranów.

Jest tu co oglądać- delta ma kształt trojkąta o boku ~80km. 80% tego obszaru leży pod wodą.

Po paru godzinach spędzonych  motorowce, zwiedzając kolejne kanały i jeziorka, przesiedlismy sie na jeszcze jeden środek transportu. Było to dla nas spore zaskoczenie- mielismy zatrzymać sie we wsi Letea i isc obejrzeć najstarszy rezerwat Rumunii. Tymczasem taki podjechał po nas pojazd:

I zabrał na przejażdżkę po rezerwacie. Przewodnik, z dziada Ukrainiec opowiedział nam o historii wsi, rezerwacie i swojej sympatii do Ceausescu.

Letea jest dostępna tylko drogą wodną. Jest tu sklep, szkoła i cerkiew. Wieś założyli Ukraińcy. Ukraina jest stąd oddalona o 8 kilometrow. W latach siedemdziesiątych mieszkało tu 3000 osób, w większości zatrudnionych w fabryce strzech, założonej dzięki dyktatorowi. Zbudowano tu wtedy tamę chroniącą skutecznie wieś przed podtopieniami. Teraz nigdzie w okolicy nie ma pracy a 75% domów jest wyludniona. W szkole uczy sie 42 dzieci, zostało 400 mieszkańców. Nie ma pensjonatów a turyści zaglądają w weekendy zwiedzać rezerwat. Wioska jest bardzo malownicza – kolorowe domki kryte strzechą, mnóstwo kwiatów w ogródkach. Niektórzy mają nawet samochody, ale ich nie rejestrują, bo drogami można poruszać sie tylko w promieniu 10 kilometrow.

A w rezerwacie mieszka 2500 dzikich koni, ale żadnego nie spotkaliśmy.

Goniły nas za to tabuny gigantycznych komarów.
Po obejrzeniu tego ciekawego miejsca wróciliśmy na motorówkę i popłynęliśmy dalej na wschód. Tam musi byc jakaś cywilizacja.

Powiązane posty

Leave a Comment

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.