Esztergom-Budapeszt, 88km

by hajski
0 comment

Kolejny etap zakończony! Po bardzo wczesnej pobudce, poprzedzonej kamiennym snem od 21szej, dostaliśmy na śniadanie upragnione jajka 🙂 

Ruszyliśmy zmarznięci, było niecałe 10C i kropiło. Przy wyjeździe z miasta znaleźliśmy pomnik ku czci Sobieskiego.

Ale z każdym kilometrem robiło sie coraz cieplej i ładniej. Nad Wyszehradem wyszło nawet słońce.

Dzisiejszy dzień z uwagi na krótszy dystans celebrowalismy, często przystając, czekając na prom (dwa razy) i relaksując się przy drugim śniadaniu. 
Towarzyszyły nam ładne widoki- Dunaj meandrował między górami, na górach twierdze i domy, co chwilę ładne miasteczka zwrócone do rzeki.

Po raz kolejny doceniłam węgierską organizację dróg rowerowych- jechaliśmy prawie cały czas albo po ścieżkach, albo po wydzielonym na jezdni pasie dla rowerzystów. I tak w promieniach słońca wyjechaliśmy do Budapesztu. 

Mamy hostel dosłownie po drugiej stronie ulicy od dworca, a dworzec jest piękny. Dzięki temu nawet po hucznej celebracji pokonania kolejnego dunajskiego etapu, powinnismy rano trafić do pociągu. To ruszamy- na spacer i wino!
 

Powiązane posty